Tak, wiem że paluszki surimi nie są z kraba, bo są to tylko rybne parówki, ale zamierzam się oszukiwać, że zjadłam coś luksusowego :)
Składniki
- 1 opakowanie paluszków surimi (chyba 250 g)
- spora garść suszonej włoszczyzny
- 1 plasterek suszonego chlebowca (jackfruita)
- 1 ekstremalnie kopiasta łyżeczka żółtej pasty curry
- pół szklanki mleczka kokosowego
- pół szklanki wody
- sól do smaku
- odrobina masła
- ryż do podania
Paluszki surimi kroimy (ja lubię wzdłuż) i podduszamy na maśle. Plasterek jackfruita kroimy w drobną kostkę - wygodnie będzie użyć nożyczek - i dodajemy wraz z suszoną włoszczyzną do rondelka z surimi. Zalewamy wodą i burbulujemy na małym ogniu, żeby włoszczyzna wciągnęła wilgoć. Dodajemy mleczko kokosowe, pastę curry i sól. Dusimy przez 10 minut. Podajemy z ryżem.
