Jest to wariacja na temat różnych serników na zimno wyświetlających mi się na instagramie :) Już sama kruszonka to majstersztyk, a co dopiero na kawowym serniku...
Składniki
- 0.5 kg twarogu sernikowego z wiaderka
- 10 g żelatyny
- 1 łyżeczka drobnej kawy rozpuszczalnej
- 1 łyżeczka (może być kopiasta) kawy mielonej
- tabliczka białej czekolady
- 6 łyżek rozpuszczalnika do białej czekolady - śmietanka, mleko, niemleko sojowe, no po prostu cokolwiek...
- 150 g pierniczków w takim klasycznym okrągłym plastikowym pudełku z czerwonym wieczkiem
- 100 g masła
Żelatynę zalewamy 250 ml wrzątku, dodajemy po łyżeczce obu kaw i mieszamy porządnie. Kawa rozpuszczalna ma dać przede wszystkim smak, a kawa mielona ma dać i smak i takie ładne kawowe kropeczki. Zamiast mieszać dwa rodzaje kaw można też po prostu dać 2 jednolite łyżeczki jednej kawy. Odstawiamy żelatynę z kawami do wystygnięcia na pół godziny.
Po upływie tego czasu do małego rondelka lejemy 6 łyżek śmietanki ALBO mleka ALBO niemleka sojowego, no naprawdę cokolwiek. Podgrzewamy lekko i rozpuszczamy w tym połamaną na kostki tabliczkę białej czekolady. Robotem kuchennym mieszamy twaróg z wiaderka, rozpuszczoną żelatynę z kawami i rozpuszczoną czekoladę. Wlewamy do miseczek - mi wyszło ich cztery.
Zanim serniczki zastygną, robimy kruszonkę: pokruszone pierniczki ugniatamy z masłem. Kruszonkę kładziemy na serniczki i czekamy 3-4 godziny do zastygnięcia.
