czwartek, 24 grudnia 2015

Ciasto "Lamparcie cętki"

To już kolejny (po przekąsce choinkowej) przepis udostępniony na facebooku przez moją koleżankę. Zaczęło się od wpisu na lamparci chlebek na włoskim blogu, skąd doklikałam się do wcześniejszej wersji na francuskim blogu - tym razem w wersji na słodko! A stamtąd doklikałam się do chlebkowego pierwowzoru po angielsku, który z kolei był zainspirowany chlebkiem z żyrafy. Dalej nie chciało mi się prowadzić śledztwa, postanowiłam trzymać się francuskiego przepisu - google translator najlepszym przyjacielem każdej kury domowej :) 


Ciasto wykonuje się bardzo długo, najlepiej zarezerwować sobie na to cały dzień i zaserwować gościom ciasto nazajutrz. Za o jego składniki są dosyć tanie - coś za coś! Składniki pasują ilościowo do foremki 22x11 cm, ale ja dysponowałam tylko foremką 30x11 cm - gramatura mąki została przez to lekko zwiększona. Polewę zrobiłam wg własnego przepisu.

Składniki
  • 50 g mąki kukurydzianej (w oryginale: 25 g)
  • 250 ml mleka + trochę do posmarowania ciasta
  • 50 g masła
  • mały chlupek aromatu migdałowego (w oryginale była skórka pomarańczy, ale ja za nią nie przepadam)
  • 70 g cukru
  • 1 saszetka suchych drożdży (czyli 8 g, w oryginale było 3.5 g)
  • 400 g mąki pszennej (w oryginale: 375 g)
na ciasto ciemnobrązowe:
  • 15 g nierozpuszczalnego kakao
  • 1 łyżeczka mleka (w oryginale była 1 łyżka stołowa)
na ciasto jasnobrązowe:
  • 5 g nierozpuszczalnego kakao
  • 1 łyżeczka mleka
na polewę:
  • 100 g ciemnej czekolady
  • 5 łyżek stołowych śmietanki 30%
  • 30 g orzeszków

Mieszamy mleko z mąką kukurydzianą i podgotowujemy w rondelku. Mieszanka bardzo szybko zgęstnieje, wtedy zdejmujemy z ognia i dodajemy masła. Mieszamy porządnie i pozwalamy ostygnąć przez 30-40 minut. Temperatura musi być mniejsza niż 50 stopni, żeby nie zabić drożdży. Dodajemy mąkę pszenną, cukier i drożdże. Mieszamy porządnie i odstawiamy na 10 minut. Następnie ugniatamy przez 10 minut (lub 5 minut, jeżeli ugniatamy silnymi męskimi dłońmi), aż ciasto będzie miękkie i elastyczne.

Ciasto dzielimy na dwie części. Do jednej połowy dodajemy aromat migdałowy i jeszcze trochę ją ugniatamy. Odstawiamy na bok przykryte ściereczką. Pozostałą połowę ciasta dzielimy w proporcjach 1:2. Do każdej z części dodajemy odpowiednią ilość kakao i mleka, żeby uzyskać różne kolory: większa część ma być jasnobrązowa, a mniejsza ciemnobrązowa. Ugniatamy porządnie ciasto każdego koloru. Z każdego z trzech kolorów formujemy kulkę i zostawiamy ją na półtorej godziny w temperaturze pokojowej pod przykryciem.


Po tym czasie dzielimy ciasto każdego koloru na 7 części – nie musi być bardzo równo, w końcu cętki lamparta też nie są równe :)


Tworzymy 7 długich pałeczek najciemniejszego koloru. Każdą z pałeczek otulamy w płaszczyk z ciasta jasnobrązowego. Na końcu każdą pałeczkę otulamy w jasne ciasto. Ostatecznie każdą pałkę rolujemy palcami tak, aby jej długość była mniej więcej dwukrotnością długości foremki. Tniemy każdą pałkę na pół i układamy w natłuszczonej foremce. Przykrywamy foremkę ściereczką i zostawiamy w temperaturze pokojowej na 60 minut. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. 



Nastawiamy piekarnik do 200 stopni, wkładając do niego pojemnik z wodą (użyłam dużej blaszki do pieczenia). Smarujemy ciasto odrobiną mleka. Gdy piekarnik się nagrzeje, skręcamy temperaturę do 170 stopni i pieczemy 35-40 minut na dolnej grzałce. Studzimy w piekarniku.

Dla wystudzonego ciasta przygotowujemy polewę: połamaną czekoladę rozpuszczamy w 4 łyżkach śmietanki 30% w małym rondelku. Rozprowadzamy polewę po cieście i posypujemy orzeszkami pokruszonymi robotem kuchennym.


Choinkowa przekąska

Ten prosty przepis znalazłam na facebooku - moja koleżanka udostępniła go na swojej tablicy :) Choinkę z pesto wykonuje się w kilka minut, idealnie pasuje do świątecznego śniadania! Równie ciekawa byłaby wersja na słodko: z nutellą i bakaliami.

Składniki

  • 1 rulon ciasta francuskiego
  • kilka łyżeczek pesto (dałam pomidorowe)
  • opcjonalnie: żółtko do posmarowania ciasta


Rulon ciasta francuskiego smarujemy pesto i składamy na pół. Wycinamy choinkę i tniemy ją na paseczki. Każdy paseczek zawijamy dwa razy wokół własnej osi. Można posmarować choinkę roztrzepanym żółtkiem, ale mi zawsze szkoda marnować jajka na takie fanaberie ;)

Choinkę zapiekamy w 180 stopniach na dwóch grzałkach przez 25 minut.



wtorek, 22 grudnia 2015

Pieczone pierogi kapustą i grzybami

Tyle rodzajów pierogów już zrobiłam, a żadne nie były z kapustą i grzybami! Straszne niedopatrzenie, już to naprawiam :)

Składniki

na ciasto:
  • 2 szklanki mąki
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 25 g drożdży
  • 1 kopiasta łyżeczka cukru
  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 łyżki oleju
na farsz:
  • 250 g kiszonej kapusty
  • 250 g pieczarek
  • 20 g grzybów leśnych
  • 1 cebula
  • chlupek oleju
  • sól, pieprz do smaku
Poprzedniego wieczora zalewamy suszone grzyby szklanką wrzątku i zostawiamy pod przykryciem.

Następnego dnia podgrzewamy w rondelku mleko do temperatury pokojowej, następnie do mleka wkruszamy drożdże, dodajemy łyżeczkę cukru, mieszamy wszystko i odstawiamy na 5-10 minut, aż na powierzchni mleka pojawią się "farfocle".

Do dużej miski wsypujemy 2 szklanki mąki, łyżeczkę soli i 2 łyżki oleju. Dolewamy też drożdże rozrobione w mleku, mieszamy i wyrabiamy ciasto aż do otrzymania gładkiej, sprężystej i nieco spłaszczonej kuli. Przykrywamy miskę ściereczką i pokrywką i czekamy około 40-60 minut na wyrośnięcie. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Podczas gdy ciasto rośnie, robimy farsz: odciskamy suszone grzyby z wody (nie wylewamy jej), kroimy na drobne kawałki. Kapustę kiszoną również kroimy na drobne kawałki, dodajemy do niej grzyby i zalewamy wodą z grzybów. Gotujemy kapustę z grzybami przez 30 minut na małym ogniu. Jeżeli trzeba, dolewamy trochę wody.

Pieczarki obdzieramy ze skóry i trzemy na tarce o grubych oczkach. Cebulę siekamy drobno. Podsmażamy cebulę z pieczarkami na chlupku oleju, solimy i pieprzymy do smaku. Gdy kapusta skończy się gotować, odcedzamy ją i dodajemy do cebuli z pieczarkami. Smażymy wszystko razem jeszcze przez 10 minut.


Gdy ciasto podwoi swoją objętość, należy je odgazować, czyli zbić je pięścią lub parę razy walnąć nim o miskę - dzięki temu nie będzie się kleiło do wałka i nie trzeba będzie podsypywać mąki do wałkowania. Ciasto dzielimy na 8 równych części, każdą część rozwałkowujemy na płaski placuszek i nakładamy hojnie farsz. Placuszki zawijamy w kształt pierogopodobny dokładnie zagniatając brzegi palcami.


Pierogi pieczemy w 200 stopniach przez 20-25 minut na namaślonej blasze umieszczonej na środkowym ruszcie. W piekarnikach elektrycznych przez pierwsze 12 minut pieczemy na dwóch grzałkach, a potem tylko na górnej.

niedziela, 20 grudnia 2015

Kulebiak z rybą

To danie powstało jako kompilacja wielu internetowych przepisów na kulebiaka z rybą. Mimo imponującego wyglądu nie jest ono trudne do wykonania, wycinanie i przyklejanie łusek sprawiło mi wiele frajdy :) Trochę za lekko doprawiłam farsz, następnym razem na pewno dodam więcej soli.

Składniki

na ciasto:
  • 1 saszetka suszonych drożdży (7 g)
  • 1 jajko
  • 80 ml oliwy lub oleju
  • 80 ml wody
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
na farsz:
  • niecałe 300 g fileta z pstrąga
  • 2 jajka 
  • 3 pieczarki
  • 80 g ryżu
  • natka pietruszki
  • chlupek oleju (dałam smakowy olej Kujawski: pomidory + ostra papryka + bazylia)
  • sól, pieprz 

do dekoracji:
  • 1 ziele angielskie

Drożdże rozpuszczamy w 80 ml ciepłej wody i odstawiamy w ciepłe miejsce bez przeciągów na 5 minut. W międzyczasie do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier i sól, a w osobnej miseczce rozbełtujemy 80 ml oleju lub oliwy z jajkiem. Dodajemy do mąki drożdże i jajko z olejem, wyrabiamy porządnie przez kilka minut i odstawiamy na godzinę pod przykryciem w ciemne i ciepłe miejsce. Podczas gdy ciasto rośnie, zrobimy farsz.


Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu, jajka gotujemy na twardo. Rybę obdzieramy ze skóry, pozbywamy się ości i przysmażamy ją lekko na oleju. Dodajemy stopniowo drobno posiekane pieczarki, ugotowany i odsączony ryż, jajka pokrojone w kostkę i posiekaną natkę. Solimy porządnie i pieprzymy do smaku. Smażymy tak długo, aż cały płyn odparuje.


Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie części. Każdą z nich wałkujemy nie za grubo i nie za cienko, wycinamy kształt ryby: jeden mniejszy, drugi ciut większy. Bardzo łatwo można wyciąć kształt ryby przykładając owalny półmisek. Nie zapomnijmy o ogonku!


Mniejszy kształt kładziemy w foremce na papierze do pieczenia i nakładamy nań kopczyk z farszu. Przykrywamy większym kształtem ryby, zaciskamy krawędzie i zwijamy je w rulonik, żeby ryba nie rozwarstwiła się podczas pieczenia. Ciasto pozostałe po wycięciu ryby wałkujemy bardzo cienko i wycinamy łuski foremką do ciastek. Dekorujemy rybę łuskami, a z ziela angielskiego robimy oko.





Zapiekamy rybę w 200 stopniach na obu grzałkach przez 25-30 minut.


Bardzo delikatnie przekładamy rybę z foremki na półmisek, może ona łatwo pęknąć. Przyda się tu pomoc drugiej osoby, np. do potrzymania ogona ryby. Łuski bardzo łatwo odpadają podczas krojenia ryby - można do ryby podać dip czosnkowy do maczania łusek :)

czwartek, 17 grudnia 2015

Kulebiak z kapustą i grzybami

Przepis ten zauważyłam kilka dni temu na Kuchennych Wzlotach i Upadkach Młodej Mężatki. O ile farsz wyszedł przepyszny, to ciasto po wyrośnięciu nadawało się tylko do wyrzucenia - naprawdę nie da się rozwałkować czegoś o konsystencji budyniu! Ciasto pożyczyłam więc z przepisu na lahmacun. Podane składniki wystarczają na obiad dla dwóch osób.

Składniki

na farsz:
  • 250 g kiszonej kapusty
  • 250 g pieczarek
  • 20 g grzybów leśnych
  • 1 cebula
  • chlupek oleju
  • sól, pieprz do smaku

na ciasto:
  • 1 saszetka suszonych drożdży (7 g)
  • 1 jajko
  • 80 ml oliwy lub oleju
  • 80 ml wody
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka cukru
  • szczypta soli



Poprzedniego wieczora zalewamy suszone grzyby szklanką wrzątku i zostawiamy pod przykryciem.

Drożdże rozpuszczamy w 80 ml ciepłej wody i odstawiamy w ciepłe miejsce bez przeciągów na 5 minut. W międzyczasie do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier i sól, a w osobnej miseczce rozbełtujemy 80 ml oleju lub oliwy z jajkiem. Dodajemy do mąki drożdże i jajko z olejem, wyrabiamy porządnie przez kilka minut i odstawiamy na godzinę pod przykryciem w ciemne i ciepłe miejsce.


Podczas gdy ciasto rośnie, robimy farsz: odciskamy suszone grzyby z wody (nie wylewamy jej), kroimy na drobne kawałki. Kapustę kiszoną również kroimy na drobne kawałki, dodajemy do niej grzyby i zalewamy wodą z grzybów. Gotujemy kapustę z grzybami przez 30 minut na małym ogniu. Jeżeli trzeba, dolewamy trochę wody.

Pieczarki obdzieramy ze skóry i trzemy na tarce o grubych oczkach. Cebulę siekamy drobno. Podsmażamy cebulę z pieczarkami na chlupku oleju, solimy i pieprzymy do smaku. Gdy kapusta skończy się gotować, odcedzamy ją i dodajemy do cebuli z pieczarkami. Smażymy wszystko razem jeszcze przez 10 minut.


Od ciasta odrywamy kawałek, rozwałkowujemy i wycinamy kształtki, które potem ozdobią kulebiak. Resztę ciasta rozwałkowujemy w prostokąt. Na tym prostokącie układamy podłużny kopczyk z farszu. Przykrywamy go porządnie ciastem i układamy "szwem" do dołu, a końcówki zawijamy pod spód. Na górze kładziemy uprzednio wycięte kształtki.


Teoretycznie, można by też ułożyć farsz płasko i zwinąć ciasto w roladkę - ale wtedy środkowa warstwa ciasta może się nie dopiec :(

Kulebiak zapiekamy w natłuszczonej foremce przez 30 minut w 200 stopniach o jeden poziom poniżej środkowego rusztu. Z tego przez 15 minut na obu grzałkach, a potem już tylko na górnej. Kulebiak bardzo delikatnie wyjmujemy z formy - może łatwo pęknąć! Potem kroimy na plastry i jemy :)


wtorek, 8 grudnia 2015

Sałatka grecka z gyrosem

Pomysł na tę sałatkę powstał, gdy musiałam zutylizować resztki po obiedzie tortillowym. I nieskromnie dodam, że jest to najlepsza sałatka, jaka kiedykolwiek mi wyszła :)

Składniki
  • 120 g miksu sałat z sałatą lodową (z Biedronki)
  • 100 g sera typu feta (użyłam ziołowy Islos, też z Biedronki)
  • mała czerwona cebula
  • pół papryki żółtej lub zielonej
  • około 10 cm ogórka wężowego
  • mała pierś kurczaka
  • chlupek oleju
  • 2 łyżeczki przyprawy kebab/gyros
  • mały jogurt naturalny
  • 1 łyżeczka keczupu
  • zioła prowansalskie
  • sól, pieprz

Najpierw przygotowujemy kurczaka: kroimy drobno pierś, mieszamy z chlupkiem oleju i przyprawą kebab/gyros, a następnie smażymy na rozgrzanej patelni.

Jogurt naturalny mieszamy z keczupem, ziołami prowansalskimi, solą i pieprzem, odstawiamy do przegryzienia.

W dużej misce mieszamy: opłukaną sałatę (można ją jeszcze drobniej podrzeć w strzępki), ser pokrojony w kostkę, cebulę pokrojoną w ćwierćplasterki, paprykę i ogórek pokrojone w kostkę. Dodajemy wysmażonego kurczaka i jogurt z przyprawami. Odstawiamy do lodówki na godzinę, aby się przegryzło, a potem pożeramy ze smakiem.

czwartek, 3 grudnia 2015

Ciasto czekoladowe z orzechami i żurawiną

Długo za mną chodziła myśl, żeby zrobić czekoladową wariację na temat [ tego ciasta ]. Oto rezultaty :) 

Składniki na prostokątną blaszkę o wymiarach 36x20 cm2
  • 2 długie paczki słonych prostokątnych krakersów
  • 1 litr mleka
  • 2 budynie czekoladowe
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2/3 szklanki cukru
  • 250 g masła
  • 200 g orzeszków ziemnych
  • 150 g suszonej żurawiny

Do kubka odlewamy trochę mleka, a resztę zagotowujemy z cukrem. Do odlanego mleka wsypujemy budynie, mąkę ziemniaczaną i bełtamy porządnie. Gdy mleko w garnku będzie gorące, dolewamy zawartość kubeczka i robimy budyń. Odstawiamy do ostudzenia, a w międzyczasie:
  • jeżeli orzeszki są słone, to płuczemy je na sitku,
  • mielimy orzechy i żurawinę (nie za drobno!) robotem kuchennym,
  • rozkruszamy kulą do ciasta (lub w moździerzu) 3 krakersy i mieszamy je z 50 g pokruszonych orzeszków,
  • masło drobimy nożem i odstawiamy do ogrzania.
Gdy budyń przestudzi się trochę, miksujemy masło dodając po trochu budyniu i bakalii.

Na blaszkę wykładamy po kolei: warstwę krakersów, krem, warstwę krakersów, krem, warstwę krakersów, krem, posypkę. Ciasto przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na 3 godziny.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Spaghetti z serem pleśniowym

Długo dumałam nad potrawką, która pasowałaby do prześlicznego kolorowego makaronu kupionego w Lidlu podczas tygodnia włoskiego. W końcu wymyśliłam takie cudo:

Składniki
  • 0.5 kg mielonej wieprzowiny
  • 1 duża cebula (dałam czosnkową)
  • 2 ząbki czosnku
  • 100 g sera pleśniowego (użyłam Delikate Blue z Biedronki)
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 1 pęczek koperku
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz
  • chlupek oleju
Cebulę siekamy drobno i podsmażamy na oleju. Dodajemy mięso mielone i smażymy tak długo, aż będzie suche. 

W międzyczasie w rondelku rozpuszczamy masło i podsmażamy na nim 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę. Po chwili do czosnku wlewamy śmietankę i dodajemy pokruszony ser pleśniowy. Mieszamy często aż do rozpuszczenia sera, a na końcu dodajemy sól, pieprz i posiekany koperek. 

Mieszamy mięso z sosem serowym i dusimy przez kilka minut. W międzyczasie można ugotować makaron :)

poniedziałek, 26 października 2015

Burritos wg przepisu cioci Magdzi

Nareszcie podpatrzyłam, jak ciocia mojego Męża zawija tortille tak, aby się nie rozsypały :) Nadzienie do burritos też jest jej pomysłu. Na obiad dla dwóch głodnych osób wystarczy sześć burritos, pozostałe dwa mogą być na kolację.

Składniki
  • 8 płatów tortilli
  • mix sałat, 200 g
  • 40 dag pomidorków koktailowych
  • 2 duże piersi kurczaka (łącznie powyżej 60 dag)
  • keczup
  • majonez (dałam majonezowy sos czosnkowy Madero)
  • duży chlupek oleju
  • 1 kopiasta łyżeczka przyprawy kebab-gyros

Kurczaka kroimy drobno, mieszamy porządnie z chlupkiem oleju i przyprawą gyrosową i smażymy na rozgrzanej patelni aż mięso będzie suche. Mix sałat myjemy (nawet jeżeli napis na opakowaniu mówi, że sałatę już umyto - akurat!!!) i kroimy drobniej jeżeli trzeba. Pomidorki myjemy, kroimy na ćwiartki (np. na desce w pomidorki i nożem w pomidorki :D) i wycinamy im gniazdka.



Każdy płat moczymy wodą, żeby tortilla była bardziej giętka. Tortillę smarujemy niecałą łyżką majonezu, nakładamy sałatę, dwie czubate łyżki kurczaka i dwie łyżki pomidorków. Całość polewamy niewielką ilością keczupu, na pewno mniejszą niż na poniższym zdjęciu:


Tortilli zaginamy najpierw boki, a następnie rolujemy ją w przeciwnym kierunku i kładziemy na talerzu "szwem" do dołu.



Tak przyrządzone burritos podgrzewamy 3 minuty w mikrofalówce lub 15 minut w prodiżu. W przypadku piekarnika (wystarczy 10-15 minut w 170 stopniach), należy burritos umieścić w rękawie do pieczenia mięsa, żeby nie wyschły podczas pieczenia.

piątek, 23 października 2015

Sałatka brokułowo-gyrosowa

Tę sałatkę skompilowałam z kilku przepisów dostępnych w internecie. Już na ciepło była pyszna, aż strach pomyśleć, jaka cudowna będzie na zimno!

Składniki
  • 2 pojedyncze piersi kurczaka
  • 1 brokuł (500 g)
  • mała puszka kukurydzy konserwowej
  • 3/4 szklanki makaronu ryżowego
  • 3 łyżki majonezu
  • sól, pieprz
  • chlupek oleju
  • 1 łyżeczka przyprawy gyrosowej

Piersi kurczaka myjemy i kroimy w drobną kostkę. Mieszamy mięso porządnie z chlupkiem oleju i przyprawą gyrosową. Smażymy na rozgrzanej patelni aż mięso będzie suche. Brokuła kroimy w drobne różyczki i gotujemy w osolonym wrzątku przez 6 minut. Makaron ryżowy gotujemy z kilkoma kroplami oleju w osolonej wodzie przez czas wskazany na opakowaniu.

Gdy wszystkie składniki ostygną, mieszamy je z majonezem, solą i pieprzem. Odstawiamy do lodówki na kilka godzin.

czwartek, 15 października 2015

Mlasie pteczko

Nareszcie znalazłam przepis (na [kobietkowie]) na niskobudżetową (ale bardzo smaczną) wersję popularnego łakocia :) Podane składniki dają mleczko w objętości foremki ok. 24x16 cm.

Składniki

  • 250 ml zimnego mleka 
  • 10 g żelatyny 
  • 2 łyżki cukru
  • 1 niecała łyżeczka ekstraktu waniliowego 
na polewę:
  • 100 g gorzkiej czekolady 
  • 3 łyżki mleka
  • szczypta soli

Żelatynę zalewamy zimnym mlekiem i odstawiamy na 5 minut. Następnie dodajemy cukier i ekstrakt. Mieszamy i podgrzewamy na średnim ogniu aż cukier i żelatyna się rozpuszczą, ale nie gotujemy. Odstawiamy do wystygnięcia, ale cały czas mieszamy, żeby żelatyna nie zbryliła się ponownie na dnie rondelka. Wlewamy masę do miksera i ubijamy na najwyższych obrotach przez 15 minut. Przekładamy piankę do foremki, wyrównujemy (oj, z tym było ciężko...) i chowamy do lodówki na kilka godzin.

Składniki polewy rozpuszczamy w rondelku i polewamy piankę. Ponownie odstawiamy do lodówki.

czwartek, 8 października 2015

Ciasto "Biały Lion"

Ten przepis znalazłam na blogu [ Zjem to! ]. Ciasto miało smakować jak baton Lion w białej czekoladzie... cóż, nawet obok niego nie leżało ;) Nie zmienia to faktu, że jest smaczne!

Składniki

na biszkopt:
  • 5 jajek
  • 0.5 szklanki cukru pudru
  • 1 szklanka mąki tortowej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 50 g startej białej czekolady
na masę kremową:
  • 2 żółtka
  • 2 szklanki mleka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 200 g miękkiego masła
  • od siebie dodałam mały chlupek aromatu waniliowego
na masę kajmakową:
  • 200 g kajmaku 
  • tyle ryżu preparowanego, ile wchłonie kajmak
do posypania:
  • spora garść słonych fistaszków

Najpierw przygotowujemy biszkopt: oddzielamy białka od żółtek i ubijamy białka na pianę stopniowo dodając cukier. Gdy cukier całkowicie rozpuści się w błyszczącej pianie, dodajemy po jednym żółtku cały czas miksując. Dodajemy przesiane mąki z czekoladą i delikatnie mieszamy lub krótko miksujemy na najwolniejszych obrotach. Formę do ciasta natłuszczamy i wlewamy do niej masę biszkoptową. Pieczemy w 160 stopniach przez 30-40 minut (do suchego patyczka). Upieczony biszkopt odstawiamy do wystygnięcia.

Podczas gdy biszkopt się piecze, możemy zrobić masę budyniową. Żółtka, cukier i obie mąki miksujemy ze szklanką mleka. Pozostałe mleko doprowadzamy do wrzenia i wlewamy do niego przygotowaną mieszankę, ponownie doprowadzamy do wrzenia mieszając mocno (w tym momencie dodałam chlupek aromatu waniliowego). Tak przygotowany budyń przykrywamy (żeby nie utworzył się na nim kożuch) i studzimy. Miękkie masło ucieramy na puch i dodajemy do niego budyń cały czas miksując. Na końcu dodajemy sok z cytryny i krótko miksujemy na jednolity krem.

Kajmak mieszamy porządnie z ryżem, a orzeszki solone mielimy drobno.

Nareszcie - składamy ciasto do kupy :) Biszkopt kroimy na pół i dolną połowę smarujemy masą kajmakową. Na to wykładamy 2/3 masy kremowej i przykrywamy drugą połową biszkoptu. Na górę kładziemy pozostałą masę kremową i posypujemy zmielonymi orzeszkami solonymi.

Ciasto wkładamy do lodówki na klika godzin, żeby się przeżarło.



środa, 7 października 2015

Rosół mocy

Ten przepis już od dawna miałam na liście potraw do zrobienia, zaczerpnęłam go z Ziołowego Zakątka Klaudyny Hebdy. To już trzeci rosół, jaki przyrządziłam na podstawie jej strony i chyba najlepszy, jak do tej pory.

Składniki
  • 1 kurczak zagrodowy lub kukurydziany
  • 5 grzybów shiitake
  • 3 suszone śliwki - powinny być suski sechlońskie, ale nie mogłam ich nigdzie zdobyć :(
  • 3 płaskie łyżki stołowe płatków chilli
  • 1 łyżeczka ziela angielskiego
  • 5 ziarenek pieprzu (dałam pieprz kolorowy)
  • 2 listki laurowe
  • 1 łyżka owoców goji
  • 3 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżeczka czarnuszki
  • odrobina soli
  • włoszczyzna (dałam 4 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera)
  • dużo wody (do mojego garnka zmieściło się już tylko 4.5 litra)
do podania:
  • makaron jajeczny Dobrusia - spora garść na jedną porcję (ewentualnie makaron Szlachecki)

Do garnka wkładamy rozczłonkowanego kuraka i resztę składników - część z nich możemy włożyć do kurczakowego kadłubka, żeby mięso lepiej przeszło smakiem. Zalewamy wodą (do mojego garnka zmieściło się już tylko 4.5 litra wody) i powoli doprowadzamy do wrzenia. Zbieramy szumowiny i zmniejszamy ogień. Gotujemy przez trzy i pół godziny.


Kiedy rosół będzie gotowy, przecedzamy go i solimy do smaku. Mięso z rosołu oddzielamy od skóry, kości, ścięgien i innych nieapetycznie wyglądających fragmentów, po czym umieszczamy je z powrotem w rosole. Podajemy z makaronem i marchewką.

wtorek, 6 października 2015

Potrawka z królika

Pomysł na to danie zaczerpnęłam z Biedronkowej akcji "Przepisy naszych mam", natomiast szczegóły przyrządzenia królika podpowiedział mi internet. Potrawa wyszła całkiem smaczna - przyznam się, że (chyba) pierwszy raz w życiu jadłam królika i wbrew zapewnieniom Małżonka nie smakował on jak kurczak.

Składniki
  • 1 tuszka królika (około 1 kg)
  • 20 dag pieczarek
  • biała część pora
  • 2 marchewki
  • 1 szklanka bulionu warzywnego (z kostki rosołowej)
  • 0.5 litra maślanki
  • sól, pieprz
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 liść laurowy
  • 2 kuleczki ziela angielskiego
  • odrobina masła


Na wieczór przed przyrządzeniem królika porcjujemy go, myjemy i zanurzamy na noc w maślance, żeby mięso skruszało. Na drugi dzień płuczemy mięso z pozostałości maślanki, osuszamy ręcznikiem i nacieramy czosnkiem przeciśniętym przez praskę oraz solą.

Pieczarki i pora kroimy w plasterki, a marchewkę w słupki i przysmażamy razem na maśle. W naczyniu żaroodpornym układamy warzywa, a na nich królika, którego dodatkowo posypujemy pieprzem. Zalewamy całość jedną szklanką bulionu.


Danie pieczemy w 180 stopniach przez 1.5 godziny - przez pierwszą godzinę pod przykryciem, a ostatnie 30 minut bez przykrycia, coby królik się trochę przyrumienił (mój królik nie chciał się przyrumienić, ale za to osiągnął idealną konsystencję).