piątek, 27 lutego 2015

Na wesoło: podjadanie


Mohinga, czyli birmańska zupa rybna z makaronem

Jak szaleć to szaleć - po steku z rekina przyrządziłam zupę rybną, którą Birmańczycy tradycyjnie zjadają na śniadanie, czasem dodając do niej jajko na twardo. Owszem, była smaczna, ale jakoś taka bez polotu, nie powaliła mnie na kolana, za to zachwyciła kolorem. Mężowi bardzo smakowała, ale on zje wszystko :D Na pewno nie pachniała intensywnie rybą, co niektórzy uważają za zaletę. Podane składniki pozwalają przygotować porcję zupy dla dwóch mało głodnych osób. Przepis znalazłam na blogu Kulinarne Eskapady.

Składniki
  • 0.4 kg ryby o białym mięsie (użyłam mintaja)
  • 1 średnia cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki oleju arachidowego
  • 1 łyżeczka startego imbiru
  • 2 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka mąki kukurydzianej
  • sól
  • 160 ml mleczka kokosowego
  • 2 szklanki wody
  • 2 małe garście makaronu jajecznego (dałam "Dobrusię" z Biedronki)
  • opcjonalnie: jajko na twardo



Rybę myjemy, kroimy w kostkę, solimy, posypujemy kurkumą i odstawiamy na 15 minut. W międzyczasie siekamy cebulę i czosnek, ścieramy na tarce imbir. Rozgrzewamy w garnku teflonowym olej arachidowy, dodajemy cebulę i smażymy ją aż do zeszklenia. Następnie dodajemy imbir oraz czosnek i smażymy jeszcze przez minutę.

Dodajemy rybę, paprykę i mąkę kukurydzianą. Mieszamy i smażymy przez chwilę. Następnie wlewamy mleczko kokosowe i wodę, doprowadzamy do wrzenia na wolnym ogniu. Można teraz jeszcze dosolić zupę do smaku.

Do misek wkładamy makaron jajeczny, zalewamy gorącą zupą, mieszamy i czekamy aż makaron napuchnie. Można też opcjonalnie dodać po połówce jajka na twardo do każdej miski.



czwartek, 26 lutego 2015

Stek z rekina z sosem śmietanowo-chrzanowo-koperkowym

Tyle się naczytałam, że mięso rekina to żadna rewelacja, że wychodzi gorzkie i/lub gumowate - a nam bardzo smakowało. Rekin wydał mi się podobny w smaku do dorsza, zaś Małżonek uważa, że dorsz jest dużo słodszy. Stek podałam w towarzystwie bardzo dobrego sosu oraz ziemniaków z prodiża. Mięso kupiłam w Biedronce w ramach akcji "Poznaj Portugalskie Smaki", a pomysł na sos znalazłam na blogu Qlinarny. Stek okazał się być zaskakująco miły w dotyku, podczas jego mycia czułam się, jakbym głaskała aksamit :) Rozmrażający się rekin wydzielał też bardzo przyjemny zapach, bardziej typowy dla owoców morza, niż dla ryb.

Składniki
  • 1 stek z rekina (około 400 g)
  • sól, pieprz
  • olej
na sos:
  • 1 mała cebula
  • niecały pęczek kopru
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 1 łyżeczka chrzanu
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz
  • odrobina oleju


Cebulę siekamy bardzo drobno i szklimy ją na odrobinie oleju. Po chwili dodajemy śmietankę, mieszamy i podsmażamy przez 2-3 minuty. Następnie dodajemy chrzan, koperek, masło, sól oraz pieprz i gotujemy aż masło się rozpuści. 


Stek z rekina rozmrażamy odpowiednio wcześniej, a następnie myjemy, solimy i pieprzymy z obu stron tak na pół godziny przed smażeniem. Po tym czasie smażymy stek po 3-4 minuty z obu stron i podajemy obłożony sosem.


środa, 25 lutego 2015

Zupa cebulowa z grzankami i serem

Ten genialnie prosty i przepyszny przepis znalazłam w kuchennym kalendarzu. Koszt przygotowania potrawy oscyluje w okolicach 1.5 zł za porcję, a smak jest po prostu nieziemski :) Podane składniki pozwalają na przygotowanie porcji dla dwóch osób.

Składniki
  • 0.5 kg cebuli
  • 2 łyżki masła
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 czubate łyżki mąki pszennej
  • 750 ml bulionu warzywnego
  • 1 łyżka sosu sojowego jasnego
  • sól, pieprz
do przybrania:
  • 4 kromki chleba tostowego
  • 2 spore szczypty tartego żółtego sera

Cebulę obieramy, siekamy bardzo drobno i szklimy na maśle. Pod koniec dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę, mąkę i mieszamy porządnie. Odstawiamy do ostygnięcia, a w międzyczasie przygotowujemy bulion z kostki warzywnej.

Gdy cebula się ostudzi, rozdrabniamy ją w blenderze na papkę. Zalewamy bulionem, doprowadzamy do wrzenia i doprawiamy sosem sojowym oraz solą i pieprzem.

Kromki chleba tostowego kroimy w kostkę i obsmażamy na grzanki na suchej patelni. Zupę podajemy posypaną grzankami i tartym serem.



wtorek, 24 lutego 2015

Pikantna zupa pekińska

Przepis ten znalazłam na Kuchni z wyrakiem i pozmieniałam go trochę. Zupy wyszło dość mało - na jeden obiad dla dwóch osób, ale była przepyszna. Małżonek wręcz uważa, że jest to moja druga najlepsza zupa zaraz po kociołku meksykańskim.

Składniki

na rosół chiński:
  • 50 dag skrzydełek z kurczaka
  • 70 dag kości wieprzowych
  • łyżeczka soli
  • 3 łyżeczki świeżego imbiru

na zupę właściwą:
  • 1 pierś kurczaka
  • 1 mała czerwona papryka
  • 1 zielona papryczka chilli
  • 3 małe pieczarki
  • 3 małe/średnie cebule
  • 1 korzeń pietruszki (zamiast pędów z bambusa - boli mnie po nich żołądek)
  • 1 garść makaronu jajecznego nitki (użyłam "Dobrusię" z Biedronki)
  • 6 łyżek sosu sojowego (dałam jasny)
  • 3 płaskie łyżki mąki kukurydzianej
  • 1 płaska łyżeczka ostrej papryki
  • 1 jajko
  • kilka chlupków oleju sezamowego (można kupić w Lidlu)

Najpierw robimy rosół chiński: płuczemy skrzydełka i kości, wkładamy je do garnka i zalewamy 1.5 l wody. Doprowadzamy do wrzenia, gotujemy jeszcze przez 5 minut i zbieramy szumowiny. Solimy, dodajemy starty imbir i gotujemy na bardzo małym ogniu jeszcze 1.5 godziny. Przecedzamy wywar, schładzamy go i zbieramy nadmiar tłuszczu.

Zagotowujemy ponownie rosół. Mąkę kukurydzianą mieszamy z 6 łyżkami wody i sosem sojowym, odstawiamy na bok. Cebulę kroimy w ćwierć-krążki, papryczkę chilli w drobną kostkę, a pozostałe warzywa oraz kurczaka w paski. W woku rozgrzewamy olej sezamowy i smażymy na nim przez 3-4 minuty obie papryki i cebulę. Dodajemy zawartość woka do garnka z rosołem, dorzucamy też pieczarki, pietruszkę udającą wizualnie bambus, kurczaka i płaską łyżeczkę ostrej papryki.

Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu przez 15 minut. Po tym czasie dodajemy zawiesinę z mąki i sosu sojowego, mieszając cały czas czekamy na zgęstnienie. Gdy zupa już zgęstnieje, dodajemy garść makaronu "nitki" oraz roztrzepane jajko, tak aby w zupie powstały drobne niteczki. Gotujemy jeszcze przez chwilę i podajemy.



Pasta z resztek rosołowych do chlebka

Po ugotowaniu chińskiego rosołu zostało mi bardzo dużo mięsa na kościach. Postanowiłam przerobić je na pastę do chlebka z ogórkiem kiszonym, majonezem i keczupem.

Składniki
  • resztki mięsa z gotowania rosołu (wieprzowina i kurczak)
  • 1 duży ogórek kiszony
  • 3 łyżeczki majonezu
  • 3 łyżeczki keczupu
  • pieprz do smaku


Mięso oddzielamy od kości i mieszamy w miseczce. Ogórka kroimy w drobną kostkę, majonez mieszamy z keczupem. Mieszamy wszystkie składniki doprawiając pieprzem do smaku. Potem czekamy ze 2 godziny aż pasta się przegryzie i smarujemy nią chlebek.



poniedziałek, 23 lutego 2015

Arroz de polvo, czyli potrawka z ośmiornicy

Pomysł i przepis zaczerpnęłam z biedronkowej akcji "Odkryj Smaki Portugalii", kupiłam najmniejszą możliwą ośmiornicę o wadze 0.85 dag, a przyjemność ta kosztowała mnie około 25 zł. Oprócz biedronkowej gazetki, przepis można znaleźć także [ tu ]. Potrawa smakuje całkiem nieźle, może jeszcze ją kiedyś przyrządzę.

Składniki
  • 1 mrożona ośmiornica typu "Baby octopus" (łac. "Octopuses nei"/"Octopus spp."), około 85 dag
  • 2 duże cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 czerwona papryczka chilli
  • 1 listek laurowy
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 250 g ryżu Carolino
  • posiekana natka pietruszki
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • opcjonalnie: 1/2 cytryny


Ośmiornicę rozmrażamy i obijamy lekko tłuczkiem, żeby po ugotowaniu nie była gumowata. Wkładamy ją do szerokiego garnka, a obok ośmiornicy układamy obraną cebulę przeciętą na pół, listek laurowy i całą papryczkę chilli. Zalewamy garnek szklanką wody, skrapiamy ośmiornicę odrobiną oliwy i gotujemy na małym ogniu aż cebula będzie mięciutka.  Ja gotowałam aż 60 minut od momentu wstawienia garnka na ogień.


Od czasu do czasu obracałam ośmiornicę, żeby się równomiernie obgotowała. Ciężko mi jednak było utrzymać wszystkie macki pod wodą, wyrywała się skubana :D Gotowana ośmiornica wydzielała bardzo miły zapach, trochę podobny do śledzika w zalewie. Po jakimś czasie zapach zaczął przypominać paluszki krabowe. Ośmiornica skurczyła się prawie o połowę podczas gotowania.


Pod koniec gotowania ośmiornicy siekamy drobno drugą cebulę i 3 ząbki czosnku. Ośmiornicę odcedzamy i odstawiamy na talerz, 800 ml wywaru zostawiamy do dalszego przygotowania potrawki. Przepis mówi, ze jeżeli będzie za mało wywaru, to należy go uzupełnić gorącą wodą. Moja ośmiornica dała 700 ml wywaru, dolałam więc 100 ml wody.

W garnku po ośmiornicy rozgrzewamy 3 łyżki oliwy i szklimy cebulę z czosnkiem. Dodajemy pomidory z puszki i gotujemy przez następne 5-10 minut.

Wywar z ośmiornicy dodajemy do sosu, zagotowujemy, a następnie dodajemy surowy ryż. Doprawiamy solą i gotujemy jakieś 15 minut często mieszając. W międzyczasie tniemy macki ośmiornicy na mniejsze kawałki. Biedronkowa gazetka za pomocą zdjęć dała mi do zrozumienia, że głowy się nie je.


Potem nareszcie dodajemy kawałki ośmiornicy, gotujemy jeszcze 2 minut i podajemy posypane posiekaną natką pietruszki. Przepis z gazetki nakazuje jeszcze skropić całość sokiem z cytryny, ale ja nie lubię tak doprawiać owoców morza.

Odgrzewając danie po jakimś czasie, dobrze jest dolać do niego szklankę gorącego bulionu warzywnego.


niedziela, 22 lutego 2015

Zupa krewetkowa

Przepis ten zaczerpnęłam z wcześniej nie znanego mi bloga Kulinarne Eskapady. Zupa okazała się wyśmienita, chociaż wyszło jej dość mało. Krewetki białe kupiłam w Biedronce w ramach akcji "Odkryj Smaki Portugalii", zużyłam jakieś pół opakowania.

Składniki
  • 10 krewetek białych
  • 1 niewielka cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 3/4 l bulionu z kostki warzywnej
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 1 czerwona papryczka chili (stchórzyłam i wycięłam jej ostre nasionka)
  • 1 łyżeczka startego imbiru
  • 3 cebulki dymki (zielone części)
  • 125 g makaronu spageteryjnego
  • odrobina oleju


Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu, odcedzamy i odstawiamy na bok.

Cebulę i czosnek siekamy bardzo drobno. W rondlu rozgrzewamy olej i dusimy czosnek z cebulą na bardzo małym ogniu przez 5 minut, często mieszając. Po tym czasie dodajemy starty imbir i drobno posiekaną papryczkę chilli. Mieszamy porządnie i po chwili dodajemy sos sojowy, bulion i cukier. Gotujemy zupę przez kilka minut. W międzyczasie oczyszczamy krewetki.

Dodajemy krewetki do zupy i gotujemy przez 5-7 minut. Na sam koniec dodajemy posiekaną dymkę oraz makaron, mieszamy i od razu rozlewamy do misek.

Łódeczki jabłkowe wg pomysłu Magdy

Zostałam ostatnio poczęstowana takim oto pysznym deserem. Jego przyrządzenie nie zabiera aż tak wiele czasu, a efekty są przepyszne!

Składniki
  • 1 arkusz ciasta francuskiego
  • 5 jabłek
  • 1 łyżka stołowa cukru
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu

Jabłka obieramy ze skórki i kroimy w pół-plasterki. Przysmażamy je na suchej patelni, dodając pod koniec cukier i cynamon (lepiej go dodać potrząsając małym sitkiem). Ważne jest, aby jabłka nie zamieniły się na patelni w "paciaję".

Ciasto kroimy na 8 lub 12 części, na każdy fragment nakładamy jabłka i sklejamy brzegi ciasta po przekątnej - wszystkie 4 albo tylko 2 (i tak się rozkleją :D).


Łódeczki układamy na natłuszczonej blasze i pieczemy w 190 stopniach na obu grzałkach przez 20-25 minut. Można je podać z bitą śmietaną, chociaż to byłaby już rozpusta!



Zapiekanka gyrosowo-pieczarkowo-serowa z czerwonym makaronem

Wymyśliłam sobie takie oto cudo na piątą rocznicę poznania mojego Męża :) Bardzo starałam się, aby go dopaść, ale teraz po latach uważam, że dałby się całkiem łatwo poderwać na mięsnego pulpeta z serem rzuconego na sznurku. Pociągnęłabym tylko za sznurek i już byłby mój! Wracając do zapiekanki, wszystkie składniki łącznie z makaronem "Lubella - Świderki nr 22 - Vega z pomidorami" kupiłam w Biedronce. Wyszła z tego spora porcja na dwie osoby i jeszcze zostało na dokładkę kolacyjną.

Składniki
  • 200 g czerwonego makaronu "Lubella"
  • 2 pojedyncze piersi kurczaka
  • 500 g pieczarek
  • 1 natka pietruszki
  • 16 plastrów ulubionego sera (dałam szynkowy topiony w plasterkach)
  • 1 cebula
  • 1/2 kubka rosołu z kostki warzywnej
  • 2 łyżki stołowe sosu słodko-ostrego Tao-Tao
  • olej
  • przyprawa do gyrosa
  • sól, pieprz


Nastawiamy wodę na makaron, dalej gotujemy go według przepisu na opakowaniu i zostawiamy na durszlaku.


Kurczaka kroimy w drobną kostkę, zalewamy porządnym chlupkiem oleju, dodajemy 1 kopiastą łyżeczkę przyprawy gyrosowej i mieszamy porządnie widelcem. Rozgrzewamy suchy wok, gdy się nagrzeje to wrzucamy przyprawionego kurczaka i smażymy porządnie, mieszając od czasu do czasu.

W międzyczasie obieramy pieczarki ze skórki i kroimy je w plastry, zaś natkę pietruszki siekamy drobno. Cebulę kroimy w ćwierć-krążki.

Gdy kurczak już się wysmaży, przesypujemy go do miseczki, dodajemy trochę oleju do woka i smażymy/dusimy cebulę, do której po chwili dodajemy pieczarki i natkę pietruszki. Solimy i pieprzymy pieczarki do smaku, dusimy pod przykryciem aż zmniejszą swój rozmiar o połowę.


Mieszamy 1/2 kubka rosołu z dwiema łyżkami sosu słodko-ostrego Tao-Tao. W woku mieszamy dokładnie pieczarki z kurczakiem i makaronem. Następnie w naczyniu żaroodpornym wkładamy na zmianę 1/4 zawartości woka polaną dwiema łyżkami rosołu z sosem oraz 4 plastry sera. Będą 4 takie pary warstw.


Żadne ze składników zapiekanki nie są surowe, wystarczy więc umieścić zapiekankę na 10-15 minut w 200 stopniach.


środa, 18 lutego 2015

Rybny rogalik

Jednym z moich tegorocznych postanowień kulinarnych było nabycie szerszych kompetencji rybnych. No więc nabywam, co widać poniżej. Danie wyszło przepyszne, niestety musiałam zostawić połowę Małżonkowi :( Muszę się pochwalić, że sama wymyśliłam rybny rogalik, bez udziału osób trzecich, tudzież internetu.

Składniki
  • 40 dag filetu z dorsza
  • 1 łyżka stołowa śmietany do zup 18%
  • 2 łyżki stołowe sosu słodko-ostrego, np. Tao-Tao
  • sól, pieprz
  • pęczek kopru
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 arkusz ciasta francuskiego
  • odrobina oleju

Koper siekamy drobno, a filet kroimy na mniejsze kawałki. Na patelni rozgrzewamy mocno olej, dodajemy wszystkie składniki poza ciastem francuskim i mieszamy aż sos śmietanowo-słodko-ostro-rybny zacznie bulgotać. Dorsz absolutnie nie ma się przysmażyć, codzi raczej o to, żeby składniki sosu się wymieszały. Następnie odstawiamy rybną papkę do ostudzenia - gdybyśmy od razu położyli ją na ciasto francuskie, to powstały by w nim dziury. Poza tym, papka zgęstnieje po ostygnięciu i ewentualny sos nie będzie wówczas wyciekał bokami.

Gdy zawartość patelni ostygnie do temperatury pokojowej, wykładamy ją na arkusz ciasta francuskiego, zwijamy w rulon, a następnie w rogalik. Pieczemy na namaślonej blasze w 200 stopniach na obu grzałkach przez 20 minut.




Krem kawowy z bitą śmietaną

Przygotowując deser kawowy wzorowałam się na tym przepisie, ale ciasto ni cholery nie chciało zgęstnieć ani tym bardziej dać się pokroić, za to na widok noża miało wyraźną ochotę rozsmarować się. Zmieniłam więc trochę składniki i sposób wykonania i umieściłam deser w pucharkach, gdzie brak odpowiedniej gęstości nie uchodzi już za gafę.

Składniki
  • 6 pucharków
  • 6 biszkoptów
  • 5 łyżeczek kawy rozpuszczalnej
  • 5 łyżek wody
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka + 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 50 dag twarogu naturalnego (kupuję 1 kg w wiaderku w Biedronce, resztę przerabiam na smarowidło kanapkowe ze szczypiorkiem i rzodkiewką)
  • 200 g śmietany kremówki 30%
  • bita śmietana w proszku (kupuję Gellwe w Biedronce)
  • 200 ml mleka do ubicia śmietany
  • 1 śmietan-fiks
  • opcjonalnie: drobno pokruszone orzechy lub migdały (teraz nie dodałam, ale w przyszłości planuję!)
Zaczynamy od zrobienia naparu z kawy: 5 łyżeczek kawy rozpuszczalnej zalewamy 5 łyżkami stołowymi wrzątku, mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia. W międzyczasie mieszamy robotem kuchennym twaróg z cukrem pudrem i jedną łyżką cukru waniliowego. W osobnym naczyniu ubijamy śmietanę kremówkę na sztywno i następnie łączymy ją z twarogiem. Bardzo smacznym pomysłem byłoby dodanie na tym etapie do masy twarogowej drobno pokruszonych orzechów i/lub migdałów.

W pucharkach układamy po jednym biszkopcie wypukłością do dołu. Napar wlewamy do masy twarogowej i miksujemy porządnie. Nakładamy masę do pucharków i wkładamy do lodówki na najzimniejszą półkę.


Po 2-3 godzinach ubijamy bitą śmietanę, pod koniec ubijania dodajemy śmietan-fiks i łyżeczkę cukru waniliowego. Dekorujemy krem kawowy śmietaną i wkładamy ponownie do lodówki lub od razu serwujemy.



Na wesoło: efekt motyla


czwartek, 12 lutego 2015

Krajanka ryżowa

Dzisiaj wrzucam mocno zaległy przepis na deser, który nieodparcie kojarzy mi się z czasami PRL. Samo wykonanie nie jest zbyt czasochłonne, ale potem trzeba cierpliwie czekać całą noc, aż krajanka stężeje. W zależności od ilości kakao wychodzi bardziej karmelowa lub bardziej czekoladowa.

Składniki
  • 30 dag krówek
  • 10 dag masła
  • 100 g ryżu perforowanego
  • 1 chlupek mleka
  • 2-4 łyżeczek kakao (zwykłego, nie rozpuszczalnego)
Krówki obieramy z papierków i kroimy drobno. Masło roztapiamy w garnku, dodajemy krówki oraz mleko i mieszamy energicznie aż się rozpuszczą. Wówczas dosypujemy od dwóch do czterech łyżeczek kakao i znowu mieszamy. Stopniowo dosypujemy ryż, cały czas mieszając.

Przekładamy łyżką masę krówkowo-ryżową do płaskiego prostokątnego naczynia i uklepujemy mocno. Zostawiamy do zastygnięcia na noc w lodówce, na następny dzień kroimy w kostkę i serwujemy do kawy :)




niedziela, 8 lutego 2015

Krokieciki z kapustą i mięsem wg przepisu Marka

Poniższy przepis pozwala przygotować około 40 przepysznych krokiecików - ale takich bez panierki, bo panierka to złooooo (wciąga więcej oleju, prowadzi do otyłości i chorób serca). Ciężko mi powiedzieć ile dokładnie wychodzi tych krokietów, a to przez podjadanie w trakcie. W każdym razie, krokiety są po prostu nieziemsko pyszne! Czas przygotowania to dobre kilka godzin, najlepiej zarezerwować sobie na to danie cały dzień.


Składniki

na farsz:
  • 2.2 kg kapusty kiszonej
  • 1.3 kg łopatki wieprzowej (dobre proporcje, to 1 kg mięsa na 1.5 kg kapusty)
  • 3 listki laurowe
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • 4 średnie cebule
  • 1 chlupek oleju
  • 3 hojne szczypty pieprzu
  • 3 hojne szczypty soli
na naleśniki:
  • 700 ml mleka
  • 850 ml wody
  • 1 jajko
  • 750 g mąki tortowej
  • 3-4 hojne szczypty soli
  • 2 chlupki oleju
do podgrzania:
  • odrobina oleju
Kapustę płuczemy porządnie, mięso myjemy i umieszczamy w garnku z kapustą tak, aby było nią równomiernie obłożone z każdej strony. Dodajemy listki laurowe i ziele angielskie, a następnie zalewamy wrzątkiem prawie że do poziomu kapusty. Wstawiamy na średnio-mały ogień i przykrywamy pokrywką dopiero po około 15 minutach, żeby kapusta miała czas się odgazować. Gotujemy mięso z kapustą łącznie przez 1 godzinę i 15-30 minut od chwili zagotowania, aż kapusta będzie w miarę miękka.

Po tym czasie wyjmujemy mięso na talerz, a kapustę odciskamy porządnie na durszlaku jednocześnie pozbywając się listków laurowych i ziela angielskiego. Odstawiamy wszystko do wystygnięcia na godzinę lub dwie. Garnka po kapuście jeszcze nie myjemy, bo potem jeszcze się przyda.

4 średnie cebule kroimy w kostkę i podsmażamy na odrobinie oleju aż się zrumienią. W międzyczasie kroimy mięso na kawałki pasujące rozmiarem do maszynki do mielenia i jeszcze raz odsączamy kapustę. Mielimy na zmianę trochę kapusty i trochę mięsa. W garnku po kapuście umieszczamy na samym dnie usmażoną cebulę, na górę wsypujemy mieloną kapustę z mięsem, dodajemy do tego około 3 hojne szczypty soli i 3 hojne szczypty pieprzu. Mieszamy porządnie rękoma nawet do kilku minut. Włączamy ogień pod garnkiem i podsmażamy, aż farsz będzie porządnie ciepły.

Składniki na naleśniki mieszamy robotem kuchennym przez kilka minut, przy czym wodę dodajemy dopiero na końcu. Ciasto naleśnikowe ma mieć konsystencję rzadkiego jogurtu pitnego. W razie potrzeby przestajemy więc dolewać wodę lub dodajemy jej jeszcze więcej. Na lekko natłuszczoną patelnię nakładamy niecałą chochelkę ciasta naleśnikowego i smażymy z obu stron, ale na niezbyt rumiany kolor. Co kilka naleśników natłuszczamy ponownie patelnię przy pomocy papierowego ręcznika nasączonego olejem.

Naleśniki kładziemy jeden na drugim i czekamy, aż uzbiera się ich kilka. Wtedy odwracamy stosik do góry nogami i zaczynamy od naleśników, które były na samym dole - zdążyły już ładnie zmięknąć i nie będą pękać przy zawijaniu. Na bardziej rumianą stronę naleśnika kładziemy kopiastą łyżkę stołową farszu i formujemy ją palcami w prostopadłościan. Potem zawijamy naleśnika w krokiet z czterech stron, ale nie przyklepujemy ręką, bo ciasto może pęknąć.

Przed samym podaniem podsmażamy krokieciki z obu stron na patelni na odrobinie tłuszczu. Podajemy z barszczem. Smacznego :)